Trwa sprzątanie po nawałnicy
Dziś około godziny 5.00 przez Pszczynę przeszła nawałnica. Zerwane linie energetyczne, powalone drzewa oraz brak telefonii komórkowych to utrudnienia, z którymi rano zmierzyli się mieszkańcy gminy. Niestety doszło również do śmiertelnego wypadku.
W Studzionce, na drodze wojewódzkiej 933 na kierowcę podróżującego samochodem spadł, zerwany przez silny wiatr, potężny konar drzewa. Mężczyzna zginął na miejscu.
W tej chwili trwa usuwanie szkód i szacowanie zniszczeń, jakie wyrządziła nawałnica.
Nad ranem burmistrz Dariusz Skrobol uruchomił służby miejskie do prac nad usuwaniem skutków żywiołu. Poza 10 jednostkami OSP, które działają na terenie gminy Pszczyna, w akcję włączyło się Przedsiębiorstwo Inżynierii Komunalnej, a także Miejski Zakład Zieleni. Dotychczas doliczono się kilkudziesięciu powalonych drzew. Trwa udrażnianie ulic, w miejscach, gdzie drzewa przewróciły się na drogę. Powołano komisję do szacowania szkód w mieniu gminnym.
Z powodu burzy została uszkodzona trakcja. W wyniku nawałnicy uszkodzone zostały też gazociągi w Wiśle Małej, Kobiórze. Na trasie Bielsko- Biała- Katowice pociągi nie kursują. Zablokowana została także DK1 na odcinku Kobiór- Pszczyna.